Ostatni mecz

Tur Turobin : Olimpiakos Tarnogród

4:1

czytaj więcej »

Najbliższe spotkanie

 

Koniec sezonu 2009/2010

czytaj więcej »

Tabela

Aktualnie Olimpiakos zajmuje 10 miejsce w tabeli klasy Okręgowej.

czytaj więcej »

Strefa karnetów

Zainteresowanych zakupem karnetów na rundę wiosenną 2010 prosimy o kontakt

czytaj więcej »

Piłkarz miesiąca

czytaj więcej »

Najlepszy film / zdjęcie

czytaj więcej »

Aktualności

Miejsce i data rozegrania

spotkania

30.05.2010 (niedziela)

godz. 15:00 Stadion Miejski w Tarnogrodzie

Skład drużyny

Wygachiewicz Michał - Hubka Mateusz, Gałka Michał, Chamot Dominik, Korpal Konrad, Obszański Wojciech, Guź Sebastian, Typek Patryk, Bombała Mateusz - Szymanik Sebastian, Obszański Tomasz,

Strzelcy bramek

Obszański Wojtek 35’

Opis meczu / ocena gry

Olimpiakos Tarnogród – Nord Wysokie 1:3

Sytuacja w jakiej aktualnie znajduje się klub nie napawa optymizmem. Seniorzy walczący o utrzymanie w lidze okręgowej od kilku spotkań nie mogą zaznać smaku zwycięstwa, juniorzy po wygranej w pierwszej kolejce z liderem ligi okręgowej juniorów Omegą Stary Zamość, przegrywają kolejne spotkania. Każde kolejne spotkanie pogłębia marazm i przygnębienie panujące wśród zawodników. Mimo to do meczu z Nordem chłopcy podeszli z dużym zaangażowaniem i chęcią przełamania złej passy. Oczywiście nie wszyscy, gdyż na mecz przybyło jedynie 11 zawodników, w tym dwóch z drużyny trampkarzy, a w polu musiał zagrać nominalny bramkarz Mateusz Hubka. Pozostali z niewiadomych przyczyn nie dotarli, chodzą słuchy, że niektórzy postanowili „zakończyć karierę”.

Spotkanie rozpoczęliśmy bardzo dobrze, stwarzając sobie trzy stuprocentowe sytuacje do zdobycia bramki. Pierwszej nie wykorzystał Mateusz Bombała, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, trafił piłką w słupek. Następnie po dobrze zastosowanym presingu na połowie przeciwnika przez Patryka Typka i Sebastiana Szymanika, odzyskujemy piłkę i Sebastian dośrodkowuje w pole karne wprost na nogę Tomka Obszańskiego, a ten z 7 metrów przenosi piłkę nad poprzeczką. Kolejna sytuacja to indywidualna akcja Tomka Obszańskiego, który na szybkości mija dwóch obrońców i w sytuacji sam na sam przegrywa jednak pojedynek z bramkarzem. Wszystkie te akcje miały miejsce w pierwszym kwadransie spotkania.

 Stare piłkarskie powiedzenie głosi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też się stało w tym meczu. Po błędzie w ustawieniu lini defensywnej, zawodnik gości dochodzi do sytuacji sam na sam z Michałem i pewnie umieszcza futbolówkę w rogu naszej bramki. Kilka minut później nasz zawodnik zostaje nastrzelony piłką w rękę w polu karnym i arbiter dyktuje rzut karny, a zawodnik gości nie myli się. W rezultacie moi chłopcy przegrywają już dwoma bramkami. Uważam, że to dość kontrowersyjna decyzja pana sędziego, gdyż piłka była nastrzelona z bardzo bliskiej odległości (około 4 m.), po drugie zawodnik miał ręce ułożone w naturalnej pozycji, opuszczone wzdłuż tułowia, a więc nie zwiększał powierzchni ciała, po trzecie zaś piłka nie zmierzała w światło bramki.

Taki stan rzeczy chwilowo podłamuje drużynę, inicjatywę przejmują goście, lecz tylko na kilka minut. Pod koniec pierwszej połowy strzelamy bramkę kontaktową, a jej autorem jest Wojtek Obszański, który „dobija” strzał z rzutu wolnego Sebastiana Guźa. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 1:2.

Od początku drugiej połowy staramy się atakować. Stwarzamy kilka okazji do zdobycia bramki i nawet jedną zdobywamy, jednak sędzia dopatruje się spalonego. Następnie staje się to co jest naszą największą bolączką, a mianowicie „dopadają” nas problemy kadrowe. Boisko z powodu kontuzji w 60’ opuszcza Konrad Korpal i do końca spotkania musimy radzić sobie w dziesiątkę. Nadal jednak próbujemy atakować i odrobić jednobramkową stratę. W końcówce zaczyna brakować sił, wkrada się coraz większa nerwowość ( zawodnicy dostają kilka kar minutowych), w wyniku czego tracimy trzecią bramkę.

Uważam, że mecz ten mógł zakończyć się zgoła odmiennym wynikiem, zabrakło trochę szczęścia i chyba trochę umiejętności. Muszę pochwalić zawodników za zaangażowanie, wolę walki i chęć zwycięstwa , mimo gry w osłabieniu w końcówce spotkania.

Nadal jednak na treningi przychodzi średnio dwóch, trzech zawodników, a jak chyba wszyscy dobrze wiedzą umiejętności piłkarskich nie można zdobyć nigdzie indziej jak tylko i wyłącznie na treningu.

Następny mecz rozgrywamy w czwartek 03 06 2010 z Cosmosem Józefów o godzinie 15.00. Serdecznie wszystkich zapraszam.

P.S. Zapraszam szczególnie zawodników!!!!

Pozdrawiam Arkadiusz Baran – trener.

Sponsorzy

Reklama